Data: 26-08-2014

KAMPANIA WRZEŚNIOWA - PRZEMYŚL 1939

Wybuch II wojny światowej został przesądzony już 23 sierpnia 1939r. w Moskwie, gdzie doszło do zawarcia pomiędzy III Rzeszą Niemiecką, reprezentowaną przez Joachima von Ribbentropa a ZSRR, reprezentowanym przez Wiaczesława Mołotowa paktu o nieagresji. Oprócz ustaleń gospodarczych, pakt ten zawierał i tajny protokół rozgraniczający strefy interesów, czy może raczej strefy okupacyjne III Rzeszy i ZSRR, przesądzający los takich krajów jak Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia, czy w końcu Polska. Tych postanowień nie dało się zrealizować inaczej niż poprzez zakrojone na szeroką skalę działania zbrojne prowadzone przez oba kraje - sygnatariusze układu Ribbentrop-Mołotow.

Atmosferę narastającego napięcia oraz nadchodzącej wojny dało się wyczuć w Przemyślu już od połowy sierpnia 1939r. Na ulicach pojawiało się coraz więcej zmobilizowanych żołnierzy, zaś w okolicznych wioskach rozpoczęto "pobór" koni na potrzeby wojska, co wywołało panikę wśród cywilnej ludności, która poczęła wykupywać i gromadzić zapasy soli, mąki, cukru, nafty i innych artykułów. Pomimo tego, handel w mieście funkcjonował normalnie i praktycznie bez większych problemów można było nabyć artykuły spożywcze i przemysłowe, których ceny utrzymywały się na niezmienionym poziomie. Brakowało jednak środków opatrunkowych i masek gazowych, które zostały błyskawicznie wykupione.

W ramach przygotowań do zbliżającej się wojny, władze miasta i kierownictwo obrony przeciwlotniczej Przemyśla, zarządziło budowę rowów przeciwlotniczych, które kopano na placach, skwerach i podwórzach, m.in.: na Placu na Bramie, koło budynku sądu przy ul. Konarskiego, na boisku "Sokoła" przy ul. 3-go Maja, koło pomnika A. Mickiewicza w Rynku, w ogrodzie klasztoru Reformatów. Mieszkańcom zalecano zaklejanie szyb w oknach paskami papieru "na krzyż", co miało je ochronić przed wypadnięciem w przypadku bombardowania. Ze strychów nakazano sprzątnięcie łatwopalnych materiałów, zaś piwnice miały zostać przysposobione na schrony. Nakazano również zaopatrzenie domów w piasek i wodę do gaszenia ewentualnych pożarów. Ludność miasta przyjmowała wszystkie te zarządzenia i nakazy ze spokojem i zrozumieniem. Wojsko zajęło większość budynków szkolnych i użyteczności publicznej, m.in. budynek szkolny przy ul. Konarskiego i sąsiedni budynek Sokoła, Seminarium Duchowne przy ul. Basztowej, budynek szkolny przy ul. Smolki 13, szkołę Piramowicza przy ul. Kopernika i wiele innych.

Na porządku dziennym były w tych dniach próbne alarmy lotnicze i intensywne ćwiczenia patroli sanitarnych.2 27 sierpnia ok. godz. 17, podczas odbywającej się procesji, oficer WP przez tubę nagłaśniającą, wzywał wszystkich rezerwistów i oficerów do natychmiastowego stawienia się w koszarach. Do prac mobilizacyjnych powołano młodzież skupioną w organizacjach: ZHP, PW, Strzelec i Sokół, która roznosiła rezerwistom wezwania na "ćwiczenia alarmowe", co w rzeczywistości znaczyło "cichą" mobilizację, a także wezwania do przekazywania na potrzeby wojska krów, koni i rowerów. Zbiórka koni odbywała się na targowicy przy ul. Sportowej, zaś rowerów m.in. na stadionie "Czuwaju" oraz w budynku Izby Skarbowej przy ul. Katedralnej. Chłopcy z paramilitarnych organizacji, pełnili również służbę przy magazynach wojskowych, koszarach, fortach i punktach mobilizacyjnych.

Pod koniec sierpnia na dworcu kolejowym w Przemyślu, uruchomiony został punkt opieki i pomocy, prowadzony przez przemyskie harcerki. W punkcie tym, przejeżdżający żołnierze jak i ludność cywilna mogli otrzymać gorącą kawę, herbatę, miskę zupy, czy też przekazać list do bliskich. Punkt opieki na dworcu PKP został zlikwidowany 7 września, po pierwszych nalotach bombowych na Przemyśl.1 Podobny punkt sanitarny został zorganizowany również na stacji kolejowej Przemyśl-Bakończyce.2 Ponieważ możliwość ataku gazowego była uważana za bardzo realną, 31 sierpnia w siedzibie X Batalionu Sanitarnego, która mieściła się w budynku "Sokoła" przy ul. Konarskiego, rozpoczęto wydawanie masek przeciwgazowych cywilom organizującym szpitale i domy dla rekonwalescentów.3 Pod koniec sierpnia, o zbliżającej się wojnie informowały nawet słupy ogłoszeniowe, na których co kilka godzin pojawiały się obwieszczenia mobilizacyjne i porządkowe oraz plakaty, wzywające - "Do broni!" i afisze z marszałkiem Rydzem-Śmigłym, na tle armady polskich czołgów, dział i samolotów.

29 sierpnia 1939r. ogłoszono pierwszą mobilizację, którą jednak cofnięto po kilku godzinach. Druga mobilizacja, ogłoszona nazajutrz przebiegała już bez żadnych "niespodzianek". Na murach miasta zostały rozlepione "Obwieszczenia Mobilizacji" Prezydenta RP. W pierwszej kolejności przeprowadzono mobilizację imienną, podczas której do wojska powoływano mężczyzn posiadających białe karty MOB. Na początku września, już po wybuchu wojny, przeprowadzono mobilizację powszechną oraz pobór nowych roczników. Punkt zborny zmobilizowanych rezerwistów znajdował się w okolicach cmentarza wojskowego, zaś miejsce koncentracji - na zamku.

Warto zauważyć, że przedwojenny Przemyśl był dużym ośrodkiem wojskowym, z garnizonem liczącym ok. 12,5 tyś. żołnierzy. W samym mieście i najbliższych okolicach znajdowało się szereg jednostek i instytucji wchodzących w skład sił zbrojnych RP, m.in.:
Dowództwo Okręgu Korpusu Nr X (1 września 1939r. dow. gen. bryg. Wacław Scewola-Wieczorkiewicz)
Dowództwo Grupy Artylerii Nr X (1 września 1939r. dow. płk dr Ludwik Ząbkowski)
Dowództwo 22 Dywizji Piechoty Górskiej (1 września 1939r. dow. płk dypl. Leopold Endel-Ragis)
10 Dywizjon Żandarmerii (skoszarowany przy ul. Czarnieckiego, 1 września 1939r. dow. ppłk Kazimierz Chodkiewicz)
38 Pułk Piechoty Strzelców Lwowskich (wchodzący w skład 24 DP, skoszarowany przy ul. 29 Listopada, 1 września 1939r. dow. ppłk dypl. Franciszek Grabowski)
5 Pułk Strzelców Podhalańskich (wchodzący w skład 22 DPG, skoszarowany przy ul. Słowackiego, 1 września 1939r. dow. ppłk Antoni Żółkiewski)
22 Pułk Artylerii Lekkiej (wchodzący w skład 22 DPG, skoszarowany przy ul.
Mickiewicza, obecnie Lwowska, 1 września 1939r. dow. ppłk Marian Surman)
10 Pułk Artylerii Ciężkiej (skoszarowany przy ul. Herburtów, 1 września 1939r. dow. płk Jan Bokszczanin)
4 Pułk Saperów (1 września 1939r. dow. ppłk Tadeusz Bisztyga)
2 Batalion Pancerny (koszary w Żurawicy, 1 września 1939r. dow. mjr Zygmunt Chabowski)
22 Samodzielna Kompania Radiotelegraficzna (1 września 1939r. dow. kpt. Antoni Dworzański)
10 Baon Administracji
10 Baon Sanitarny
10 Baon Taborów
10 Dywizjon Samochodowy
Batalion Obrony Narodowej "Przemyśl" (zorganizowany przy 38pp, 1 września 1939r. dow. kpt. Michał Moroz)

Ponadto w Przemyślu znajdowały się m.in.: Główna Składnica Sanitarna Nr 2; 10 Wojskowy Szpital Okręgowy; Wojskowy Sąd Rejonowy i Okręgowy; Więzienie Śledcze Nr 10; Wojskowa Prokuratura Okręgowa Nr 10; Szefostwo Intendentury; Składnica Materiału Intendenckiego; Składnica Uzbrojenia Nr X; Centralny Skład Amunicji Nr 5; Składnica Łączności Nr X; Wojskowy Zakład Gospodarczy; Ekspozytura Wojskowej Kontroli Generalnej; 10 Urząd Budownictwa Wojskowego; Zbrojownia Nr 5; Zarząd Fortyfikacji Wojskowych; Rejon Inżynierii i Saperów; Komenda Miasta Przemyśla; Oficerskie Kasyno Garnizonowe.

Obowiązek przeprowadzenia mobilizacji spoczął na stacjonujących w Przemyślu i najbliższej okolicy pułkach: 5 Pułku Strzelców Podhalańskich i 38 Pułku Piechoty Strzelców Lwowskich. Bazę mobilizacyjną dla jednostek artyleryjskich stanowiły stacjonujące w Przemyślu i Pikulicach 22 Pułk Artylerii Lekkiej (22 pal) i 10 Pułk Artylerii Ciężkiej (10 pac). Mobilizację prowadził również 2 Batalion Pancerny z Żurawicy pod dow. mjr. Zygmunta Chabowskiego .

Mobilizacja w DOK X przebiegała bardzo sprawnie, zaś rezerwiści stawili się do miejsc mobilizacji w komplecie.

Sam Przemyśl w polskich planach wojny obronnej z Niemcami miał drugorzędne znaczenie taktyczne i strategiczne. Dopiero po cofnięciu polskiej obrony na linię Wisły i Sanu, miał on pełnić rolę umocnionego przyczółka. Jednak zgromadzone w przemyskim węźle kolejowym strategiczne zapasy paliw (w cysternach), uzbrojenia i amunicji (140 wagonów) sprawiły, że stał się on nie tylko stacją magazynowo-rozdzielczą, co przewidywał kwatermistrzowski plan działania, ale bazą materiałowo-kwatermistrzowską, zarówno dla Armii "Karpaty", jak i Armii "Kraków"

Wiadomość o wybuchu wojny, dotarła do Przemyśla niemal natychmiast. Na ulicach pojawiło się wiele wojskowo-policyjnych patroli, wstrzymano ruch pociągów pasażerskich i przepuszczano jedynie transporty wojskowe. Kilkukrotnie ogłaszono również alarmy przeciwlotnicze. 3 września pojawiła się w Przemyślu pierwsza grupa uchodźców, których kolejne fale przelewały się przez miasto przez kilka następnych tygodni, blokując drogi i mosty, uniemożliwiając ruchy jednostek wojskowych i dezorganizując jakiekolwiek próby manewru. Początkowo junacy z PW formowali uchodźców w kolumny i konwojowali przez miasto w kierunku Pikulic lub Przekopanej. Bardzo szybko jednak stale rosnąca masa uciekinierów, wlokąca za sobą bydło i załadowany na furmanki dobytek, całkowicie zablokowała miasto.

Niemieckie samoloty pojawiły się nad Przemyślem już w pierwszym dniu wojny, jednak pierwsze bomby spadły na miasto 7 września ok. 10 rano.1 Niemieckie lotnictwo (z 76 pułku bombowego), zbombardowało tego dnia szkołę przy ul. Konarskiego, magazyn przy pobliskim młynie Frenkla, skład węgla przy ul. Wincentego Pola, kamienicę Katza na Targowicy.2 Nazajutrz ofiarą niemieckich bomb padła kamienica Rosiewicza przy Placu na Bramie 4, budynek Del-Ka oraz znajdujący się naprzeciwko budynku dworca kolejowego Pasaż Gansa, który stanął w płomieniach. 9 września, zbombardowana została parowozownia i warsztaty kolejowe, stacja na Bakończycach, most i budynek DOK X przy ul. Mickiewicza. 11 września zbombardowana została także fabryka "Cyklop".3
Podczas nalotów na Przemyśl, niemieckie samoloty ostrzeliwane były przez ulokowane na Zniesieniu armaty polowe 75 mm, przystosowane do obrony przeciwlotniczej, (7 września), trzy plutony KM plot Nr 105 kpt. Macieja Korwina oraz pluton działek plot. 40 mm ppor. Zygmunta Majchrowicza, któremu udało się zestrzelić dwa samoloty.
W sumie w wyniku niemieckich nalotów na Przemyśl, prowadzonych do 14 września, zginęło ok. 80 cywilnych mieszkańców miasta 8 września można było zauważyć oznaki zbliżających się do Przemyśla działań frontowych. Dowództwo utworzonej 6 września z połączenia pozostałości armii "Kraków" i "Karpaty" - armii "Małopolska" przeniosło się z Bachórza do Przemyśla a następnie do fortu I Siedliska, gdzie rozpoczęto przygotowania do obrony linii rzeki San. Zadanie to, wraz ze szczegółowymi dyspozycjami, otrzymał od dowódcy armii "Małopolska" generała Fabrycego, zastępca dowódcy Okręgu Korpusu X - gen. Jan Chmurowicz. Oddziały przewidziane do obrony Przemyśla rozpoczęły zajmowanie stanowisk bojowych w nocy z 8/9 września

Utrzymanie Przemyśla było bardzo ważnym zadaniem, i to z co najmniej kilku powodów. Przede wszystkim, na wschód w kierunku Przemyśla wycofywały się dwie polskie dywizje: 11 Karpacka Dywizja Piechoty płk. dypl. Bronisława Prugara-Ketlinga, naciskana przez niemiecką 7 DP oraz 24 DP płk. Bolesława Krzyżanowskiego, ścigana przez niemiecką 2 Dywizję Piechoty Górskiej. Dywizje te miały uzupełnić zapasy amunicji i żywności właśnie w Przemyślu, po czym miały zostać wycofane do rejonu Niżankowice-Dobromil-Chyrów. Ponadto w okolicach Przemyśla, począwszy od 7 września, formowała się odwodowa 38 DPrez płk. Alojzego Wira-Konasa

9 września wieczorem, do dowództwa armii "Małopolska" przybył gen. Kazimierz Sosnkowski, wraz z ppłk. dypl. Franciszkiem Demelem, ppłk. dypl. Kazimierzem Wiśniowskim i gen. broni w st. sp. Lucjanem Żeligowskim. Po zorientowaniu się w ogólnym położeniu armii "Małopolska" oraz przedstawieniu gen. Fabrycemu ogólnej sytuacji, gen. Sosnkowski udał się do Przemyśla, gdzie w siedzibie DOK X prowadził rozmowy dotyczące rozwoju sytuacji na froncie południowym oraz możliwości obrony miasta. Rozmowy te były kontynuowane także nazajutrz.

9 września trwały intensywne prace przygotowawcze do obrony Przemyśla, która miała opierać się na dwóch liniach oporu:
Pierwsza linia oporu została zorganizowana w zasańskiej części miasta i rozciągała się od zakola Sanu pod Ostrowem, przez Budy, po wioskę Buszkowice. Oparta ona została o poaustriackie forty pierścienia wewnętrznego z I wojny światowej, położone na wzgórzach Ostrowa (fort XVII Ostrów), Lipowicy (fort XVIII Lipowica) i Winnej Góry (fort XIX Winna Góra). Linia ta została obsadzona przez trzy bataliony piechoty: Obrona pierwszej linii została wzmocniona 7 armatami 105 mm używanymi w charakterze broni przeciwpancernej. Nadsańskie budynki i ogrody zostały obsadzone żołnierzami z kompanii podchorążych rezerwy i kompanii Szkoły Podoficerskiej Piechoty dla Małoletnich nr 3 z Niska, dysponującymi karabinami maszynowymi.1 Dodatkowo, linię tę wzmacniało 8 haubic 155 mm z grupy artylerii ogólnego działania pod dowództwem płk. Jana Bokszczanina, ulokowanych nieopodal Kopca Tatarskiego w obrębie fortu XVI Zniesienie.2 Dowódcą pierwszej linii obrony został dowódca OZ 24 DP, ppłk Jan Matuszek, którego stanowisko dowodzenia mieściło się w koszarach 38 Pułku Piechoty przy ulicy 29 Listopada. Mieściła się tam również komenda miasta, przeniesiona z ul. Mickiewicza. Zasańska linia obrony miała zgodnie z założeniami charakter tymczasowy i winna być utrzymana do czasu wycofania się na drugą stronę Sanu 11 KDP, po czym siły z 1 linii obrony miały być wycofane na drugi brzeg Sanu a most wysadzony.

Właściwą linię oporu stanowić miała tzw. druga linia obrony, okalająca prawobrzeżną część Przemyśla. Do czasu wycofania oddziałów z Zasania była ona obsadzona jedynie szkieletowo. W rejonie mostów: drogowego i kolejowego, wyznaczoną pozycję zajął 3 batalion OZ 24 DP kpt. Jakuba Szutta. Wsparcie artyleryjskie tej linii zapewniała 1 bateria 50 dal (4 armaty 75 mm) kpt. Włodzimierza Dośli. Obronę przeciwlotniczą miasta stanowiły: niepełna kompania KM plot nr 105 kpt. rez. Macieja Korwina, pluton działek plot. 40 mm ppor. Zygmunta Majchrowicza oraz rozlokowane na Zniesieniu działony artylerii ciężkiej, przystosowane naprędce do obrony przeciwlotniczej.

Na drogach prowadzących do Przemyśla zbudowano zasieki z drutu kolczastego, wykonano zwały leśne, utworzono zapory przeciwczołgowe, założono pola minowe i podminowano mosty drogowe na Sanie i Wiarze. Most kolejowy został jedynie zatarasowany wykolejonymi wagonami i drutem kolczastym. Spalono także 8 tonowy most na Sanie, wybudowany dla potrzeb wojska w pierwszych dniach września, na wysokości Targowicy.
Wszystkie przygotowania saperskie do obrony miasta zakończono 9 września.

Równocześnie z pracami przygotowawczymi do obrony miasta, od 9 września trwała ewakuacja najważniejszych instytucji, urzędów i organów administracji. W kierunku Lwowa wymaszerowały oddziały Przysposobienia Wojskowego oraz organizacje "Strzelec" i "Sokół". Ewakuowane zostały również: sąd, prokuratura, Policja Państwowa, Straż Pożarna, poczta, bank oraz Magistrat z Prezydentem Leonardem Chrzanowskim i Starostwo ze Starostą Adamem Remiszewskim. Z Przemyśla wywożono również najważniejsze dokumenty i archiwa. Dwa dni później do rejonu Bóbrka - Chodorów, ewakuowane zostało Dowództwo Okręgu Korpusu Nr X. Wywożono także wyposażenie 10 Okręgowego Szpitala Wojskowego. Z pozostałych w Przemyślu urzędników powołano tymczasowe władze miejskie i powiatowe. Na Prezydenta Królewskiego Wolnego Miasta Przemyśla powołano, v-ce prezesa Sądu Okręgowego w Przemyślu Władysława Baldiniego, który przyjął tę funkcję i pełnił wraz z radnymi: Tadeuszem Bystrzyckim, Apolinarym Garlickim, Michałem Romanowskim i Eugeniuszem Złotnickim, do dnia 28 września. Funkcję Starosty objął dotychczasowy wicestarosta Jan Strzelecki. Ochroną porządku publicznego zajęła się, oprócz żandarmerii wojskowej także kompania asystencyjna pod dowództwem Komendanta Miasta - płk. Mieczysława Sokół-Szahina

Niestety, zanim jeszcze rozpoczęły się walki o Przemyśl, systematycznie uszczuplano jego załogę. W nocy z 10/11 września wycofano kompanię KM plot Nr 105, pozbawiając tym samym miasto czynnej obrony przeciwlotniczej. Do Popowic wycofane zostały dwie z trzech baterii armat 75 mm z 50 dywizjonu artylerii lekkiej mjr. Czesława Odrowąż-Pieniążka. W Przemyślu pozostała jedna bateria kpt. Włodzimierza Dośli. 1 11 września w kierunku Balic odmaszerował także 1 dywizjon artylerii ciężkiej mjr. Czesława Leśniakowskiego, zaś 13 września wycofały się dwie baterie (ok. 10 dział ciężkich) - pozostałości 10 PAC

Od 10 września Przemyśl ostrzeliwany był systematycznie przez niemiecką baterię ulokowaną w Kosienicach. Na wskutek zdrady kpt. Romana Homana, nie udało się jej jednak zlikwidować.

11 września, od strony Niżankowic, podeszły pod Przemyśl patrole niemieckie z 1 DG, której oddziały otoczyły Przemyśl od południa. Zostały one jednak ostrzelane ogniem artyleryjskim, po czym wycofały się. Kilka godzin później, od strony Żurawicy nadjechały niemieckie czołgi, które zostały zatrzymane ogniem artylerii ze Zniesienia.

Pomimo oskrzydlenia Przemyśla przez siły niemieckie: od północy przez jednostki 2 DPanc. i 4 DLek., zaś od południa przez 1 DG, dowództwo obrony Przemyśla nie miało wyboru i musiało utrzymać miasto, ubezpieczając wycofywanie się 11 KDP i 24 DP. Ważne było również zabezpieczenie ewakuacji z miasta, zgromadzonych w przemyskich magazynach zasobów żywności i amunicji, które miały posłużyć do aprowizacji wspomnianych dywizji.

12 września w okolicach Birczy, pod wioską Łodzinka Górna, krwawe boje z niemiecką 2 DG toczyły oddziały 24 DP pod dow. płk. Bolesława Schwarzenberg-Czernego, które następnie wycofywały się na wschód w kierunku Niżankowic, omijając Przemyśl od południa. Po drugiej stronie Sanu w rejonie Bachórca, znajdowała się 11 Karpacka Dywizja Piechoty, pod dow. płk. Bronisława Prugar-Ketlinga, wycofująca się w kierunku Przemyśla wzdłuż drogi Dubiecko-Krzywcza-Reczpol-Wapowce. 13 września ok. godz. 14, dywizja ta stoczyła zwycięski bój z niemiecką 7 Dywizją Górską. Do Przemyśla dotarła ona ok. północy 13/14 września.1
Rankiem 13 września, przybył do Przemyśla gen. Kazimierz Sosnkowski - dowódca Frontu Południowego, obejmując osobiste dowództwo nad siłami walczącymi w rejonie Przemyśla. Prowizoryczne stanowisko dowodzenia Frontem Południowym urządzono w kasynie garnizonowym przy ul. Grodzkiej, gdzie już wcześniej ulokowano stanowisko dowodzenia gen. Chmurowicza oraz urzędowała część sztabu gen. Kazimierza Orlik-Łukoskiego, dowodzącego Grupą Operacyjną "Południe".

Ok. północy z 13/14 września w kasynie garnizonowym przy ul. Grodzkiej, miało miejsce kolejne spotkanie gen. Sosnkowskiego z płk. Prugar-Ketlingiem, podczas którego, dowódca 11 KDP przedstawił dowódcy Frontu Południowego przebieg ostatnich walk pod Krzywczą i Łętownią oraz otrzymał nowe rozkazy, natychmiastowego przemarszu dywizji w rejon Mościsk. Po uzupełnieniu zapasów amunicji i żywności, 14 września o świcie dywizja odmaszerowała na wschód

Rankiem 14 września, gen. Sosnkowski ze swoim sztabem, dowództwo GO "Południe", a także gen. Chmurowicz wyjechali do Balic. W Przemyślu pozostał jedynie dowódca obrony miasta - ppłk Jan Matuszek.

W nocy z 13/14 września, przystąpiono do reorganizacji obrony Przemyśla, wycofując z miasta część jednostek oraz wzmacniając południowe skrzydło obrony.

Najważniejszy odcinek obrony, na którym spodziewano się głównego uderzenia - brzeg rzeki San w rejonie mostu drogowego i kolejowego, obsadził 2 batalion 53 pp mjr. Młyńskiego z wycofywanej przez Przemyśl 11 KDP. Również i ten odcinek wzmocniony został 4 baterią 11 pal kpt. Dembińskiego i armatami ppanc. Przeprawy przez most kolejowy miała bronić 6 kompania 53 pp kpt. Michała Michalskiego, zaś mostu drogowego - 5 kompania 53 pp por. Stanisława Ruchalskiego. Dojścia do mostów zamykała 2 kompania km 53 pp por. Alfreda Lwa, której stanowiska ogniowe zostały urządzone w nadbrzeżnych budynkach przy ul. Jagiellońskiej, Kościuszki i Wyb. Piłsudskiego. W rejonie Targowicy przy obecnej ul. Sportowej, zostało przygotowane stanowisko ogniowe dla działonu 1 baterii 50 dal. Kolejne trzy działony 4 baterii 11 pal miały ostrzeliwać mosty drogowy i kolejowy, zaś drogi dojazdowe do zasańskiej części miasta - działon ustawiony w pobliżu przemyskiego zamku. Tam też, na stokach wzgórza zamkowego swoje stanowiska ogniowe przygotowała odwodowa 4 kompania 53 pp por. rez. Bronisława Tymczyńskiego.

Do uderzenia na Przemyśl, Niemcy skierowali wydzielone oddziały z 7 DP, 44 DP i 45 DP oraz 2 DG. Ostatnia z wymienionych jednostek skierowała się na południe od Przemyśla i w rejonie Boratycze-Tyszkowice, toczyła boje z polską 24 DP. Pozostałe oddziały atakowały Przemyśl od północy i zachodu.
14 września 1939r. ok godz. 7.00 od strony Łętowni nacierały na Przemyśl oddziały 7 DP, zaś od strony Żurawicy oddziały 45 DP i 44 DP. Niemieckie kolumny zostały ostrzelane celnym ogniem artyleryjskim oraz z broni maszynowej, zarówno przez oddziały obsadzające zasańskie forty: Ostrów, Lipowica i Winna Góra, jak również z prawobrzeżnej części Przemyśla, szczególnie ze Zniesienia i rejonu zamku. Zatrzymało to niemieckie natarcie i dało czas polskim oddziałom osłonowym na bezpieczne wycofanie się do prawobrzeżnej części miasta. Na lewym brzegu Sanu, w pobliżu mostu drogowego, w budynkach i ogródkach pozostały jedynie niewielkie oddziały zwiadowcze.

Po wycofaniu z Zasania oddziałów na prawy brzeg Sanu, nastąpiła reorganizacja drugiej linii obrony

Ok godz. 10.00 na ulicę Grunwaldzką i ulicę 3 Maja wjechały niemieckie oddziały rozpoznawcze, które zostały ostrzelane z prawobrzeżnej części miasta. Wówczas to wycofano z Zasania ostatnie oddziały zwiadowcze i wysadzono środkowe przęsło mostu drogowego na Sanie. Ok. południa 14 września, opuszczona przez polskich obrońców zasańska część miasta, została zajęta przez oddziały niemieckiej 7 DP, które przygotowywały się do sforsowania Sanu i ataku na prawobrzeżną część Przemyśla.

Niemcy usiłowali zająć Przemyśl forsując San w kilku punktach. Na odcinku bronionym przez mjr. Młyńskiego, w rejonie mostów drogowego i kolejowego, atak przeprowadził 2 batalion 62 pp, który został szybko odrzucony ogniem karabinów maszynowych i artylerii. Do wieczora 14 września, Niemcy ponawiali na tym odcinku ataki jeszcze dwukrotnie, usiłując zdobyć niewysadzony ale zatarasowany wagonami oraz drutem kolczastym most kolejowy. Za każdym razem bez powodzenia.

Pod Buszkowicami San sforsował niemiecki oddział z 1 batalionu 62 pp który został niemal natychmiast zlikwidowany ogniem polskich karabinów maszynowych.
Z kolei 3 batalion 62 pp sforsował San pod Ostrowem, zajmując Prałkowce, następnie Kruhel Mały i Kruhel Wielki oraz Zielonkę. Stąd zaatakował polskie pozycje na Zniesieniu i Podzamczu, obsadzone przez 1 batalion OZ 24 DP kpt. Wylegały. Po kilkukrotnie ponawianych niemieckich atakach i walce na bagnety stoczonej na stokach Zniesienia, siły niemieckie zostały odrzucone na pozycje wyjściowe. Podczas walk na Zniesieniu rannych i zabitych zostało ponad 160 polskich żołnierzy, zaś sam kpt. Wylegała, który osobiście poprowadził kontratak, został ranny i odtransportowany do szpitala.

Również atak niemiecki prowadzony od strony Sielca, natrafił na silny opór 3 batalionu OZ 24 DP kpt. Szutta, który za cenę 54 zabitych i kilkudziesięciu rannych żołnierzy, zatrzymał niemieckie natarcie na tym odcinku

Niemcy natrafiwszy na zaciekły opór polskich obrońców, ponosząc dosyć duże straty, zaprzestali kolejnych ataków. Dalsza obrona Przemyśla była jednak nie tylko bezcelowa, ale wręcz niebezpieczna i groziła odcięciem oddziałom polskim jedynej drogi odwrotu, w kierunku Mościsk. Na rozkaz gen. Sosnkowskiego, w nocy z 14/15 września, oddziały obrony Przemyśla wycofały się w kierunku Mościsk, wysadzając po drodze mosty na Wiarze pod Przekopaną i Krównikami.

15 września ok. 7 rano do prawobrzeżnego Przemyśla wkroczyły niemieckie oddziały 62 pp 7 DP gen. mjr. Langa. Rozpoczynała się niemiecka okupacja miasta.

Oddziałom polskim broniącym Przemyśla udało się osłonić odwrót 24 DP i 11 KDP na wschód, pozwalając jednocześnie na oderwanie się tych dywizji od ścigających ich sił niemieckich. Obrona Przemyśla kosztowała życie kilkuset żołnierzy. Kilkuset kolejnych zostało rannych. Zginęło również ponad 60 osób cywilnych.1 W chwili wkroczenia Niemców, w przemyskich szpitalach znajdowało się ok. 2100 rannych żołnierzy. Doraźne lazarety urządzano również w prywatnych domach oraz gmachach użyteczności publicznej.

Podczas walk poprzedzonych kilkudniowym bombardowaniem miasta, ucierpiała infrastruktura urbanistyczna. Zniszczone i uszkodzone zostały m.in. Szkoła Powszechna przy ul. Konarskiego i przyległy do niej budynek Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół", Szkoła przy ul. Sienkiewicza, Bursa Przemyska, Pasaż Gansa przy ul. Mickiewicza, kamienice przy Pl. Na Bramie, Czarnieckiego, Grodzkiej i na Targowicy.
Wkroczenie żołnierzy niemieckich do Przemyśla, polscy mieszkańcy miasta przyjęli z obawą i rezerwą. Już kilka następnych dni pokazało, że były one w pełni uzasadnione. Aresztowanie 16 września a następnie zamordowanie ponad 200 przemyskich Żydów, dawało przedsmak nowych, okupacyjnych porządków. Nie oszczędzano również mieszkań, sklepów i magazynów, które były rozbijane i plądrowane przez niemieckich żołnierzy, do których ochoczo dołączyły lokalne męty.1
Zupełnie inną postawę zajęli wobec wkraczających oddziałów niemieckich działacze ukraińscy. Już w pierwszym dniu okupacji, do władz niemieckich udała się ukraińska delegacja: dr W. Zahajkiewicz, prof. I. Gontarski, M. Demczuk, St. Nawrocki i Jarosiewicz, z propozycją objęcia władzy w zajętym przez wojska niemieckie Przemyślu. W odpowiedzi na tę propozycję, W. Zahajkiewicz i ks. biskup grekokatolicki J. Kocyłowski otrzymali zaproszenie na spotkanie z A. Hitlerem, który przebywał w okolicach Jarosławia, wizytując frontowe oddziały. Ten gest spowodował masową manifestację ludności ukraińskiej na przemyskim rynku, deklarującej przyjaźń między Ukraińcami a Niemcami.

Niemcy powołali władze miejskie złożone z części byłych członków zarządu miasta, na czele z emerytowanym sędzią Władysławem Baldinim, które pełniły swoją funkcję do czasu wkroczenia do prawobrzeżnego Przemyśla wojsk sowieckich.1 Niemieckim komendantem miasta został generał Alfred Streccius.

Na murach i słupach ogłoszeniowych pojawiały się afisze sygnowane "niemiecka komenda miasta" - zarządzenia o rejestracji mężczyzn w wieku powyżej 18 lat, zarządzenia nakazujące mieszkańcom zdawanie broni, odbiorników radiowych, lornetek, czy też informujące o wprowadzeniu godziny policyjnej.

Na podstawie zawartego w Moskwie w dniu 21 września 1939r. porozumienia pomiędzy ZSRR a III Rzeszą o trybie wycofania wojsk niemieckich na ustaloną rubież czterech rzek, 23 września, po tygodniowej okupacji prawobrzeżnej części miasta, Niemcy rozpoczęli trwającą 4 dni operację wycofywania swoich wojsk na lewy brzeg Sanu, zabierając ze sobą zagrabione dobra (wojenne łupy) oraz jeńców wojennych - polskich oficerów.

28 września o godz. 8.00 nastąpiło uroczyste przekazanie przez komisję niemiecką z komendantem miasta na czele, prawobrzeżnej części miasta stronie sowieckiej. Ostatnim akcentem pobytu Niemców w prawobrzeżnym Przemyślu, były płonące synagogi przy ul. Jagiellońskiej, podpalone i obrzucone granatami przez wycofujące się wojska niemieckie.

OPISY ZDJĘĆ
-01. Czołg Panzer II wczesnej serii przy obecnym Wybrzeżu Wilsona. Na tle czołgu pozują żołnierze Gebirgs-Jäger-Regiment 99 (99. Pułku Strzelców Górskich).
-02. Czołgi typu Panzer I Ausf. B sfotografowane na ul. Grunwaldzkiej.
-03. Zniszczony budynek przy Placu na Bramie nr 4.
-04. Wysadzony 14 września 1939 roku Most 3-go Maja.
-05. Prowizoryczny most saperski na Sanie w Przemyślu. W tle Winna Góra.
-06. Oddziały niemieckie w Przemyślu. Zdjęcie wykonano 25 września 1939roku.
-07. Niemieckie samochody na przemyskim Rynku.
-08. Płonąca Synagoga Tempel przy ul. Jagiellońskiej - 27 września 1939 roku.

Fragment książki przygotowywanej do druku książki o dziejach Przemyśla i jego mieszkańców podczas II wojny światowej oraz albumu pod roboczym tytułem "Przemyśl wczoraj i dziś
Marek Król
Wawrzyniec Markowski

NAJNOWSZE
Jazz w sercu miasta!
Koncertowy sezon w przemyskim Rynku rozpocznie kwintet...
Przemyskie Juwenalia...
Państwowa Akademia Nauk Stosowanych w Przemyślu oraz...
Młodzież z regionu...
Europejskie praktyki zawodowe, praca w międzynarodowym...
I Przemyski Festiwal...
Już 29 maja rusza nasza wielka misiowa przygoda - I...
Koncert Luce di...
Zapraszamy serdecznie na koncert Luce di Candela: Love...


NAJPOPULARNIEJSZE
*Dzień Strażaka* w...
Piątek 5 maja 2017 był szczególnym dniem dla...
Bryg. Daniel Dryniak...
28 kwietnia, tuż po godzinie 13. w Sali Obrad Urzędu...
Spotkanie w PWSW
24 kwietnia 2017 r., na zaproszenie samorządu...
Dar serca
Podzielili się wiedzą, doświadczeniem i...
Noc Muzeów 2017 w...
Serdecznie zapraszamy na Noc Muzeów, która odbędzie...
arrow_upward