Data: 29-06-2010

Życie zaklęte w kamieniu - pasja Roberta Szybiaka twórcy Muzeum Skamieniałości i Minerałów w Dubiecku

Zwiększanie się znaczenia turystycznego naszego regionu spowodowało, że prywatne inicjatywy jak nigdy dotąd mają możliwość zaistnienia dzięki dużemu zapotrzebowaniu na rzeczy ciekawe a co najważniejsze przedstawione w przystępnej formie. A któż nie ukaże tego lepiej jak pasjonat oddany swojemu hobby. Przykładem takiej osoby jest Pan Robert Szybiak, który dzięki ogromnej pracy i determinacji powołał do życia prywatne Muzeum Skamieniałości i Minerałów w Dubiecku.

Zainteresowanie paleontologią narodziło się u Pana Roberta w wieku 12 lat kiedy podczas jednego z obozów znalazł swoje pierwsze skamienieliny. Z pozoru mało znaczące wydarzenie jakich pełno w naszym życiu zmieniło małego chłopca. Od tego czasu oddał się swojej pasji bezgranicznie. We własnym zakresie starał się uzupełniać wiedzę, która obecnie przedstawia się imponująco i niejednego studenta paleontologii wprowadziłaby w zakłopotanie. Dzięki zdobytej wiedzy przez lata gromadził eksponaty, poddawał je konserwacji a także przechowywał. W miarę lat kolekcja rosła "w oczach".

Pan Robert doskonale zdaje sobie sprawę, że jego pasja nie kończy się tylko na znalezieniu skamieniałości ale także na jej przechowywaniu. Dlatego zabierając się za budowę domu, w fazie projektowania uwzględnił pomieszczenia na potrzeby znalezisk - Już wtedy myślałem o pomieszczeniach pod ekspozycję - wspomina Pan Robert. Obecnie muzeum znajduje się w podpiwniczeniu jednorodzinnego domu Pana Szybiaka i zajmuje trzy pomieszczenia o łącznej powierzchni 80 m2. Nikt z nas nie spodziewałby się, że dom o współczesnej architekturze, kryje w swoich podziemiach niezwykłe skarby w postaci zakonserwowanych przez naturę skamielin.

Po uprzednim telefonicznym umówieniu się z Panem Szybiakiem udało się Nam zobaczyć zgromadzone przez Niego zbiory.

W czasie rozmowy i oprowadzania po muzeum Pan Robert nie tylko potrafił ciekawie opowiadać o swojej pasji ale również dzięki dystansowi do swoich osiągnięć i skromności wywarł na nas wielkie wrażenie. Przy tym Pan Robert okazał się osobą bardzo sympatyczną, otwartą na ludzi i chcącą się dzielić swoją pasją z innymi.

Po wejściu do pomieszczeń, gdzie znajdują się ekspozycje naszym oczom ukazał się widok przepięknych ciosów mamutów, poroży jelenia oraz łosia, zachowanych kości m. in. nosorożca włochatego, renifera. Po przeciwnej stronie ułożone zostały muszle a nad nimi umieszczono obraz z dedykacją - podziękowaniem. Jak wyjaśnił nam kustosz w osobie Pana Roberta - Obraz namalowała Helen Ganly - artystka z Anglii, przebywająca w tym rejonie na warsztatach malarskich.

W kolejnej sali znajdują się m. in. jeżowce, kraby, małże, ostrygi, ryby i rośliny, ślimaki, trylobity (stawonogi, które pojawiły się 550 mln lat temu), zęby rekinów, wśród których znajdziemy, także jeden znaleziony w okolicach Dynowa. Ozdobą tego miejsca jest niewątpliwie ptak z okresu oligocenu (sprzed 30 mln lat) znaleziony na Pogórzu Przemyskim, który budzi zainteresowanie badaczy Polskiej Akademii Nauk. Jest to niespotykany okaz, bodajże drugi tego typu w Polsce - mówi Pan Robert. Ciekawie przedstawiają się również skamieniałości ryb. Jeden z okazów to ryba, w której wnętrzu widoczny jest szkielet innej ryby, zapewne stanowiący jej posiłek.

W pomieszczeniu trzecim eksponowane jest skamieniałe drzewo i pokaźna ilość minerałów wśród nich m. in. są: agaty, ametysty, bursztyny, dendryty, gipsy, kryształy górskie, kwarce, rudy żelaza czy też skamieniałe drewno. Jak wspomina Pan Robert - Będąc w niemieckiej kwiaciarni zobaczyłem jak do wyrzucenia przeznaczono doniczki z kwiatami ozdobione ametystami... Odkupiłem je z wielką radością po symbolicznej cenie.

Niejednej kobiecie oczy by się roziskrzyły na widok tych "cudów"...i myśl jak cudownie prezentowałyby się zaopatrzone w łańcuszek i umieszczone na szyi.

Pasja, która narodziła się w małym chłopcu nie tylko stała się kierunkowskazem do dalszego działania ale przede wszystkim sposobem na realizację marzeń i rozwijanie swoich zainteresowań. Długoletni okres planowania a przede wszystkim ciężkiej pracy możemy dziś nie tylko zwiedzać ale również podziwiać jako pomnik wielkiej determinacji w dążeniu do wyznaczonego celu a przede wszystkim oddaniu się ukochanemu zajęciu. W końcu marzenie się spełniło. Pan Robert stworzył prywatne Muzeum Skamieniałości i Minerałów. Choć przed prywatną inicjatywą Założyciela jeszcze sporo wyzwań i znaków zapytania, miejmy nadzieję, że dzięki jego zapałowi oraz pomocy życzliwych ludzi Muzeum stanie się ciekawą atrakcją, która na stałe wpisze się w szlak turystyczny Pogórza Przemyskiego.

Serdecznie dziękujemy Panu Robertowi za rozmowę i czas poświęcony na oprowadzanie Nas po swoich zbiorach.


Autor:
Marcin Drymajło
Joanna Wilgucka


NAJNOWSZE
Zaproszenie na...
W imieniu organizatorów zapraszamy wszystkich chętnych...
Pozorowana ewakuacja...
14 grudnia 2017 roku o godz. 10.00 odbędzie się...
Jan Cybis -wystawa
W imieniu Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej w...
Spotkanie autorskie z...
Już jutro (tj. 14 grudnia) o godz. 18.00 w Przemyskiej...
Uwiecznij swoje miasto...
Do końca maja przyszłego roku można wziąć udział w...


NAJPOPULARNIEJSZE
*Dzień Strażaka* w...
Piątek 5 maja 2017 był szczególnym dniem dla...
Bryg. Daniel Dryniak...
28 kwietnia, tuż po godzinie 13. w Sali Obrad Urzędu...
Spotkanie w PWSW
24 kwietnia 2017 r., na zaproszenie samorządu...
Dar serca
Podzielili się wiedzą, doświadczeniem i...
Noc Muzeów 2017 w...
Serdecznie zapraszamy na Noc Muzeów, która odbędzie...
arrow_upward