Data: 07-02-2018

Poezja i krew

Z Panią Agatą Lalik pracującą w sektorze handlowym, poetką, zasłużoną dawczynią krwi, członkiem zarządu OSP w Birczy, pełniącą funkcję kronikarza, przewodniczącą Rady Rodziców w Zespole Szkół w tej miejscowości rozmawia Zdzisław Wójcik.


Z.W.: - Jest Pani osobą bardzo sympatyczną, otwartą na ludzi i chcącą dzielić się swoimi pasjami z innymi. Kiedy u Pani zrodziło się zainteresowanie poezją?
A.L.: -
W szkole podstawowej w Lipie, a tak na serio około dziesięciu lat temu przy okazji gminnego konkursu literackiego "Podwórkowe wspomnienia", w którym zostałam wyróżniona.
Z.W.: - W jakich okolicznościach najlepiej pisze się Pani wiersze?
A.L.: -
Nie mam konkretnego dnia czy godziny. Przychodzi myśl, siadam i piszę. Często modlę się do Ducha Świętego o natchnienie, ponieważ pisanie "na siłę" po prostu nie wychodzi. Zdarza się pisanie wierszy pod konkretny temat jak np. spotkanie opłatkowe OSP, jednak i wówczas musi przyjść natchnienie. Pamiętam, że na ostatnie tego typu spotkanie inspiracją była śnieżyca, która w tym dniu nas nawiedziła i dwie godziny przed spotkaniem powstał wiersz.
Z.W.: - Pani dorobek to...
A.L.: -
W 2016 r. wydałam I tomik, który zawiera zbiór najważniejszych moich wierszy napisanych do 2016 roku. Pracuję nad wydaniem kolejnego. Marzy mi się wydanie zbioru tematycznego, np. "Bóg, Ojczyzna, uczucia...". Uczestniczyłam w konkursach np. "Poeta przyrodniczy"- gdzie zdobyłam II miejsce w kategorii dorośli. Miłą niespodzianką była dla mnie ocena moich wierszy przez krytyka literackiego i prezentacja w nagrodę jednego z wierszy na łamach ogólnopolskiej gazety.
Z.W.: - Gdzie Pani prezentowała swoje wiersze?
A.L.: -
24 listopada 2016 r. w GOK SiT w Birczy odbyło się moje autorskie spotkanie literacko-poetyckie. Tam też zaprezentowałam swój debiutancki tomik pt. "Rzeka życia". Niemniej jednak, od kilku lat uczestniczę w "Przemyskiej jesieni literackiej", gdzie poeci z województwa podkarpackiego prezentują swój dorobek. Pokłosiem tych spotkań są zbiory z utworami uczestników tych spotkań. W 2017 r. Gmina Bircza dostrzegła potencjał i wydała tomik "Poeci Ziemi Birczańskiej", w tym także i moje, jak ja to nazywam "twory":). Poza tym Gimnazjum w Birczy często zaprasza mnie do uczestnictwa w lekcjach języka polskiego aby przybliżyć młodzieży moją twórczość i zachęcić jednocześnie do "zabawy" w pisanie. Młodzież nam ubożeje i każda forma zachęty do odkrywania pasji jest zasadna.
Z.W.: - Ma Pani receptę na zaszczepienie takiej pasji innym ludziom?
A.L.: -
Podziwiam ludzi z pasją i ufam, że każdy powinien znaleźć swoją. Poezja jest traktowana nieco po macoszemu, a to właśnie ona bywa wsparciem w ciężkich chwilach oraz obrazem tego co ulotne. Dla młodzieży zachętą są nagrody w rozlicznych konkursach, dla starszych niech to będzie zabawa słowem lub potrzeba serca, tak jak jest to u mnie.
Z.W.: - Czy należy Pani do klubu, stowarzyszenia?
A.L.: -
Nie należę do jakiegokolwiek formalnie działającego klubu czy też stowarzyszenia, jednak w naszej gminie mamy pewną grupę piszących i spotykamy się przy okazji gminnych spotkań poetycko-literackich. To taka nasza uczta dla duszy i umysłu.
Z.W.: - Odznaka Zasłużony Honorowy Dawca Krwi pięknie wygląda na mundurze druhny. Żeby zdobyć taką odznakę kobieta musi oddać 5 litrów krwi. Kiedy zaczęła się Pani przygoda z krwiodawstwem?
A.L.: -
Pierwszy raz podzieliłam się cząstką siebie w 2013 r. w przemyskim Terenowym Oddziale RCKK w Rzeszowie. Wpływ na podjęcie takiej decyzji mieli moi rodzice. Zarówno mama jak i tata byli honorowymi dawcami krwi. W moje ślady poszła córka Małgosia, która niedawno postawiła pierwszy krok w tej pięknej społecznej działalności. Jestem także zarejestrowana jako potencjalny dawca szpiku kostnego. Rodzina jest również poinformowana, co zresztą jest bardzo ważne, o mojej decyzji związanej z dawstwem tkanek i narządów do przeszczepienia, w sytuacji nazwijmy to wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
Z.W.: - Należała Pani wcześniej do Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej przy OSP w Lipie. Od 5 lat należy Pani do OSP. To też piękny rodzaj posłannictwa...
A.L.: -
Jak wiadomo Straż Pożarna cieszy się najwyższym w społeczeństwie współczynnikiem zaufania społecznego. To zobowiązuje. Pomaganie, empatia i chęć służby to dar dający wiele satysfakcji.
Z.W. - Wiara i rodzina to dla Pani ważne wartości...
A.L.: -
To wartości najważniejsze i bezcenne. Bóg, doświadczam Jego obecności na co dzień, poprzez zdarzenia i osoby, które są dane mi jako prezent lub jako lekcja. Rodzina to moja ostoja, oaza. Należy jednak być jej współtwórcą i uważnym ogrodnikiem.
Z.W.: - Jakie ma Pani plany na przyszłość?
A.L.: -
Hmmm.....sporo tych planów. Na pewno w tym roku wydanie tomiku wierszy okraszonego zdjęciami z Bieszczad, które kocham. Często odpowiedzią na takie pytania jest cytat: "chcesz rozśmieszyć Pana Boga, to powiedz Mu o swoich planach...".

Dziękuję za rozmowę i życzę Pani wytrwałości w realizacji swoich pasji.

Zdjęcia - archiwum Pani Agaty Lalik


NAJNOWSZE
Branża gastronomiczna...
Minęło dokładnie siedem miesięcy od momentu, w...
Dzień Wszystkich...
Zbliża się 1 listopada - dzień Wszystkich Świętych....
Stypendium Twórcze...
Po raz kolejny, początkiem lipca tego roku,...
UWAGA! Bezpośrednia...
Od 22 bm. bezpośrednia obsługa petentów Urzędu...
Zasady funkcjonowania...
Ze względu na to, że Przemyśl znajduje się w strefie...


NAJPOPULARNIEJSZE
*Dzień Strażaka* w...
Piątek 5 maja 2017 był szczególnym dniem dla...
Bryg. Daniel Dryniak...
28 kwietnia, tuż po godzinie 13. w Sali Obrad Urzędu...
Spotkanie w PWSW
24 kwietnia 2017 r., na zaproszenie samorządu...
Dar serca
Podzielili się wiedzą, doświadczeniem i...
Noc Muzeów 2017 w...
Serdecznie zapraszamy na Noc Muzeów, która odbędzie...
arrow_upward