Data: 17-09-2010

Przecież pasjonujące jest ŻYCIE po prostu - Magdalena Śliwka i Jej filozofia podróży

Na "Śliwkowy blog" trafiłam przypadkiem, buszując po jednym z portali społecznościowych. Kliknęłam na link i znalazłam się w świecie gdzie wszystko jest możliwe, a plany są tylko po to, żeby wyznaczyć ogólny kształt kolejnego dnia - bo przecież podróż rządzi się swoimi prawami i często jest nieprzewidywalna.

Czytając, starałam się sobie uzmysłowić jak to może być, gdy nie ma się określonych, sztywnych ram dnia, jak to jest rzucić wszystko (łącznie z całym majdanem zachomikowanych rzeczy, które się na pewno przydadzą kiedyś) i pojechać do miejsc o których myślałam do tej pory tylko w kategorii marzeń.. przemieszczać się od miejsca do miejsca - i jeśli to w ogóle możliwe "czuć się wolnym"; odbudować w sobie radość dziecka, którą każdy z nas zatraca zagłębiając się w "prozie życia" i czerpać przyjemność choćby z widoku ptaków na niebie czy ślimaka wystawiającego rogi.

Spróbujcie sobie to wyobrazić - przestajemy się martwić czy szef w pracy będzie miał dobry czy zły humor, czy lakier do paznokci będzie pasował do torebki, czy śmietany w lodówce starczy na sos, bo jeśli nie starczy to będzie dramat - a myślimy o tym czy znajdzie się ktoś kto nas podwiezie z punktu A do punktu B, czy uda się wdrapać na szczyt góry, czy znajdzie się miejsce na nocleg - a wszystko to będzie tylko jednym z elementów drogi do celu a nie celem samym w sobie..zapytacie co w takim razie będzie tym celem? podróż... po prostu podróż...

Żeby wyruszyć, trzeba znaleźć w sobie odwagę, postawić realizację marzeń jako priorytet, nie odkładać na później bo przecież teraz nie ma pieniędzy, dzieci małe, a z psem nie ma kto zostać. Nie twierdzę, że to proste - podkreślam tylko, że możliwe. ;)

Wystarczy poczytać blog Pani Magdaleny Śliwki by zyskać wyrazisty przykład na to, że człowiek wiele może jeśli tego bardzo chce.

Prezentujemy fragmenty bloga Pani Magdaleny - być może wyzwolą w kimś iskrę zapalną i staną się inspiracją do choćby "malutkiej" podroży!


Na blogu pisze - Jestem śliwką. Tworzono już teorie, że śliwka była owocem grzechu pierworodnego, a nawet, że jego przyczyną. Cóż... w dziecięcym wierszyku do fartuszka spadła gruszka, spadły grzecznie dwa jabłuszka a śliweczka... spaść nie chciała! Bo ja zawsze muszę po swojemu. Moje pasje to ludzie (spotkania), podróże (z plecakiem), góry... po prostu ŻYCIE.

O sobie

Kiedyś przeczytałam, że każda podróż oznacza pewną filozofię życia, jest jakby soczewką, w której ogniskują się nasze marzenia, potrzeby, niepokoje. Co nas łączy, tych którzy wracamy do domu tylko po to, by przepakować plecak i wrócić na szlak, to fakt nieposiadania dostatecznej ilości pieniędzy, które umożliwiłyby realizację planów. Ostatecznie jednak nie ma to większego znaczenia, ponieważ prześladujący nas demon włóczęgi sprawia, że wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi i tak ruszamy w nieznane, nie dopuszczając przy tym myśli o niepowodzeniu swojej wyprawy. Instynkt wędrowania jest silniejszy od nas samych i choć skazujemy się na ryzyko utraty życia, walkę z samotnością, nierzadko zimno i głód, to robimy to... Jedyne co nam pozostaje, to po prostu zapakować plecak i być gotowym do Drogi...

Pierwsze podróże

Zostałam zaplanowana i stworzona w górach. Naukowcy jeszcze nie wyjaśnili tej zagadki, ale zaowocowało to (jak śliwkowo!) uaktywnieniem jakiegoś specjalnego genu. Od kiedy pamiętam zawsze ciągnęło mnie w nieznane... Jak śpiewa Okean Elzy "ja ne znaju słowa NIE, ja ne czuju słowa CZAS". I tak też ja mając chwilę dla siebie ruszam W DROGĘ, zaś widząc jakąś górkę po prostu muszę na nią wejść.

Gdy miałam cztery latka pierwszy raz ruszyłam w drogę. Uciekłam z poligonu wojskowego, gdzie wówczas mieszkałam. Zostałam zatrzymana przez jakiegoś konduktora (ponoć w pociągu nad morze). Legenda rodzinna mówi, że na jego pytanie "Gdzie Twoja mamusia?" odpowiedziałam: Ja siama". W każdym razie słowa te powtarzam zawsze, gdy trudno i pod górkę... a piosenkę wspomnianych Okean Elzy "Ty sobie sama" mam na mp3 zawsze, gdy ruszam w Góry.

Pierwsza samodzielna podróż - Polska

Odpowiadaliście kiedyś na pytanie ankietera o ważne chwile w Waszym życiu? Co to było? Pierwszy pocałunek? Pierwsze samodzielnie zarobione pieniądze? Pierwszy samochód? Może matura? Albo prawo jazdy? Pamiętacie kiedy poczuliście, że sami decydujecie o sobie?

Niedawno zdałam sobie sprawę, że w moim przypadku odpowiedź na te pytania jest zupełnie inna niż u większości moich znajomych. Dla mnie odpowiedź brzmi: pierwsza samodzielna wyprawa. A było to "zupełnie niewcześnie", bo już po maturze i całym tym męczącym zamieszaniem związanym z przyjęciem na studia. To były pierwsze długie wakacje i poczułam, że po prostu muszę gdzieś wyjechać. Nie miałam wtedy wielkiego pojęcia o świecie, więc zgodnie z polską tradycją pojechałam nad polskie morze.

Co mi dała ta pierwsza samodzielna podróż? Cóż? Z perspektywy czasu wiem, że to śmieszne nazywać dwutygodniowe wczasy z bazą w Międzyzdrojach wyprawą. Ale jednak: przejechałam najdłuższą trasę w Polsce, samodzielnie pojechałam do Niemiec (korzystając z komunikacji publicznej), zdobyłam przewodniki i mapy za free i zwiedziłam wszystko w zasięgu kilkudziesięciu kilometrów.

Biesy i Czady

Moimi pierwszymi górami, i na zawsze najukochańszymi, były, są i będą - Bieszczady. Te góry pokazali mi Rodzice. To oni nauczyli mnie, że idzie się DOPOKĄD Góry pozwolą. W Biesach zrozumiałam, że są jak kobieta :D Naprawdę! Czasem są łagodne, subtelne, inspirujące. Ale jeśli je zlekceważysz potrafią być złośliwe, groźne a nawet zawistne. Jeśli dasz się zwieść ich pozornie bezbronnemu urokowi - skrzywdzą Cię. A przecież są takie poetyckie!

Podróże całkiem bliskie Europa

W czasie studiów podróżowałam - początkowo z braku funduszy - po Polsce autostopem. Okazało się, że ten sposób podróżowania ma wiele zalet - spotkania z ciekawymi ludźmi, niespodzianki, niemożność planowania i konieczność bycia elastycznym. Zresztą potem (już po studiach) odkryłam jeszcze inne plusy jazdy "na stopa": możliwość wygadania się. Szczególnie przydatne na wakacjach, gdy nauczycielowi brakuje słuchaczy. Z czasem stałam się specjalistką w podróżach autostopowych, wychowałam kilka pokoleń autostopowiczów, pobiłam kilka rekordów prędkości i jeden odległości (z Istambułu do Przemyśla).

Podróżowałam oczywiście tez korzystając z moich ukochanych pociągów, ale najczęściej wykorzystując do tego delegacje (harcerstwo często potrzebowało obecności mojej niezastąpionej osoby w Warszawie, w Tatrach czy na Mazurach).
Każde wakacje wykorzystywałam, by poszwędać się po górach.

Europa

Na studiach i w kilka lat po ich ukończeniu poznałam to, co uznałam za ciekawe w Europie. I sporo miejsc, które po prostu miałam okazję zobaczyć. Wśród najciekawszych wymienić muszę Cabo de Roca w Lizbonie - najbardziej na zachód wysunięty punkt Europy, gdzie niemal nie spadłam ze skały do morza. Podobało mi się kilka miejsc na Węgrzech, w Hiszpanii i Włoszech (szczególnie Neapol i Pompeje). W Chorwacji najpiękniejszy oczywiście Dubrownik. Ale magia chwili sprawia, że bardzo miło wspominam sylwestrowe noce na Placu Św. Piotra w Watykanie czy u stóp Alp w Genewie. A no i jeszcze europejska część Turcji! Ale to już temat na osobną opowieść?

Filozofia podróży

Podróże (nie wyjazdy turystyczne, ale podróże globtroterskie) mają to do siebie, że działają jak narkotyk. Dzięki nim czujesz się fantastycznie, doznajesz uniesień, jesteś szczęśliwy - ale uzależniasz się tak bardzo, że podporządkowujesz im całe swoje życie. Wszystkie moje pasje (spotkania i długie rozmowy z ludźmi, wspinaczka górska, jazda na rowerze, jazda konna, żeglarstwo, literatura, nauka ulubionych języków obcych a nawet kolczyki) podporządkowane są travellingowi i ściśle się z nim łączą.

Podróż - jak zauważyła Anna Jackowska w swojej książce Kobieta na motocyklu - jest nie tylko zmianą miejsca przebywania, ale i zmianą siebie. Z prawdziwej podróży nigdy się nie wraca - także w tym sensie, że wraca się już zupełnie odmienionym...w drodze przyglądam się światu. Podróż wyostrza spojrzenie, zwiększa dystans do problemów. To potrzeba konfrontacji z inną rzeczywistością, spotkania z innymi ludźmi. DROGA jest celem samym w sobie, a nie tylko sposobem dotarcia do celu.

ŚWIAT JEST WIELKI, zbyt wielki, by móc go poznać. Więcej marzeń, niż czasu by je spełnić. Dlatego (podobnie jak Jacek Pałkiewicz, choć ani myślę się z nim zestawiać, bo to by było oczywiste świętokradztwo) nie wracam do miejsc, które już odwiedziłam. Nawet do krajów dużych i pięknych. Ale jest wyjątek. Pierwszym, i to maleńkim krajem, który mnie zupełnie zaczarował była Gruzja.Opowiadałam znajomym o nim tak intensywnie i z taka pasją, że teraz już i oni tam wracają? Dlaczego? To jedno z tych zaczarowanych miejsc, gdzie znajdujesz więcej szczęścia, niż możesz sobie wymarzyć, więcej niż potrafisz przeżyć. Gdzie Natura jest zachwycająca, ludzie ujmujący a tradycja? o zabytkach z XVI wieku mówi się: Taki nowy? Nie wart uwagi.

"Kompani" podróży

Od kilku lat jestem przekonana, że doskonałych kompanów do podróży można znaleźć przez Internet. To sprawia, że ludzie tacy jak ja - nie znajdujący towarzystwa na wyprawy w najbliższej okolicy - nie są skazani na półśrodki. Przy odrobinie rozsądku i spolegliwości metoda ta sprawdza się znakomicie.


Pani Magdalena w trakcie swoich wypraw podróżowała m.in. po Iranie, Armenii, Gruzji, Egipcie, Turcji, Ukrainie, Mongolii i Turkmenistanie . Jeśli chcesz wiedzieć jakie przygody Ją spotkały poczytaj Śliwkowego bloga. Gwarantuję świetną lekturę;)


Autor:
Joanna Wilgucka



NAJNOWSZE
Nauka może być...
Uśmiechy, radosne barwy i chemiczne eksperymenty...
1. Rodzinny Piknik...
Stowarzyszenie Turystyczno-Sportowe "Róża Wiatrów"...
Zaczynamy wielkie...
W najbliższą niedzielę, 23 września o godzinie 11.00...
Kolejna edycja akcji...
20 i 21 września po raz kolejny obchodzimy Europejski...
Szlakiem Green VELO w...
29 - 30 września 2018 odbedą się obchody Światowego...


NAJPOPULARNIEJSZE
*Dzień Strażaka* w...
Piątek 5 maja 2017 był szczególnym dniem dla...
Bryg. Daniel Dryniak...
28 kwietnia, tuż po godzinie 13. w Sali Obrad Urzędu...
Spotkanie w PWSW
24 kwietnia 2017 r., na zaproszenie samorządu...
Dar serca
Podzielili się wiedzą, doświadczeniem i...
Noc Muzeów 2017 w...
Serdecznie zapraszamy na Noc Muzeów, która odbędzie...
arrow_upward